26 maja w naszym kościele o godz. 13:00 odbyła się uroczysta Eucharystia jako dziękczynienie za 60 lat posługi kapłańskiej ks. Stanisława Horodeckiego. Celebrowało czterech kapłanów: jubilat ks. Stanisław Horodecki, ks. Krzysztof Tomaszewicz, ks. Bartosz Orlicki i główny celebrans ks. Piotr  Piestrzyński

Pierwsze słowa wypowiedziane przed uroczystą Eucharystią.  „W sposób szczególny dziękujemy za świadka Chrystusowej Ewangelii za ks. Jubilata Stanisława Horodeckiego, który dzisiaj dziękuje Bogu za 60 lat swojej posługi, za wszelkie Błogosławieństwo, za wszystkich ludzi spotkanych na jego drodze, a także pragniemy wypraszać potrzebne łaski.”

 Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. Prałat Kanonik Eugeniusz Jankiewicz

„Miarą naszych lat jest 70, a gdy jesteśmy mocni to 80 lat, a większość z nich to trud i marność bo szybko mijają. My zaś odlatujemy. Zgromadziliśmy się aby uczcić Boga w Trójcy Jedynego, aby naszemu Jedynemu Bogu podziękować za wielkie i liczne dary  jakimi obdarzył drogiego nam Jubilata ks. Seniora Stanisława Horodeckiego. Urodził się 26 lipca 1935 roku w Kaczanówce, a który od 15 lat zamieszkuje jako rezydent emeryt na terenie tutejszej parafii. Błogosławiony i szczęśliwy ten człowiek który został przez Pana wybrany i wezwany do tej szczególnej służby jaką jest posługa kapłańska. O tej niezwykłej posłudze jaką jest kapłaństwo mówi do nas Jezus w Ewangelii św. Łukasza przytaczając słowa proroka Izajasza „ Duch Pański spoczywa na mnie, ponieważ mnie namaścił i posłał mnie  abym ubogim niósł Dobra Nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie, abym uciśnionym odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”. Słowa te odnoszą się do misji jaką jubilat otrzymał przed 60 laty w dniu Święceń Kapłańskich stając się zaufanym zastępcą Chrystusa. „Prawdziwa tożsamość kapłana polega na szczególnym uczestnictwie w kapłaństwie Chrystusa, na przedłużeniu obecności  samego Chrystusa Najwyższego i Jedynego Kapłana Nowego i Wiecznego Przymierza. Kapłan jest żywym i przejrzystym obrazem Chrystusa Kapłana, jest uobecnieniem Jezusa Chrystusa (Jan Paweł II). Chrystusowy kapłan Stanisław Horodecki odważnie i z pełnym oddaniem wszedł w powierzoną mu kapłańską misję przyjmując z rąk Sługi Bożego Biskupa Wilhelma Pluty  święcenia kapłańskie w Gorzowie Wlkp. 28 maja 1959 roku. Przez ostanie 23 lata posługiwał w parafii Narodzenie Św. Jana Chrzciciela w Kolsku w dekanacie Sławskim, a 10 sierpnia   2004 roku przeszedł w stan spoczynku i zamieszkał w tutejszej parafii. … Nasz dostojny senior ks. Stanisław przemierza dzisiaj w pamięci kolejne lata swojego długiego, kapłańskiego życia  i zapewne widzi wyłaniające się z przeszłości twarze niezliczonych osób, w tym niektórych bardzo mu drogich. Wiążą się z nimi wspomnienia wydarzeń zwykłych i nadzwyczajnych, chwile radości i chwile przeżyć naznaczonych cierpieniem. Ponad tym wszystkim jednak nasz dostojny Jubilat widzi Opatrznościową i Miłosierną Dłoń Boga Ojca, który najlepiej kieruje wszystkim co istnieje i wysłuchuje wszystkich próśb zgodnych z Jego wolą. Do niego zwraca się ks. Stanisław słowami psalmisty „Boże Ty mnie uczyłeś od młodości i do tej chwili głoszę Twoje cuda. Lecz i w starości i w wieku sędziwym nie opuszczaj mnie Boże gdy moc Twego ramienia głosić będę.” ….

Pragnę w imieniu biskupa diecezjalnego Tadeusza Lityńskiego gorąco i serdecznie podziękować tutejszemu ks. Proboszczowi Ryszardowi Grabarskiemu za jego gorliwą troskę i opiekę jaką roztacza nad naszym Jubilatem  już od wielu lat. Drogi Jubilacie, dostojny księże Stanisławie w to dzisiejsze  jubileuszowe święto życzymy Tobie, aby nigdy nie zabrakło ci wiary w moc Tego, który Cię wybrał i którego Ty wybrałeś jako Drogę, Prawdę i Życie. Niech ta wiara daje Ci siłę, niech ta wiara broni Cię przed załamaniem, niech ta wiara dodaje Ci odwagi do całkowitego poświęcenia się na służbę człowiekowi  na wzór Chrystusa. Tylko w tym oddaniu zawiera się przepis na szczęście kapłańskiego życia. I tego szczęścia życzymy na kolejne lata posługi kapłańskiej w kościele Chrystusowym. Posługi na aktualnym etapie Twojego życia poprzez żarliwą modlitwę oraz gotowość ofiarowania  Twoich cierpień i cielesnej nieporadności. Ta forma posługi kapłańskiej nigdy się nie starzeje i zawsze ma moc sprawczą. Towarzyszymy Ci kiedy w skrytości swego serca wypowiadasz słowa modlitwy  „Wszechmogący Boże składam Ci ofiarę uwielbienia za to, że mnie powołałeś do służby kapłańskiej i błagam abyś w swojej dobroci doprowadził do końca dzieło, które we mnie rozpocząłeś bez moich zasług. Amen.”

Jubilat w słowie skierowanym do wiernych wspominał swoją drogę do kapłaństwa. „Gdy jako chłopiec w siódmej klasie znalazłem różaniec na takiej publicznej drodze i wziąłem go sobie. A kiedy byłem w liceum dojeżdżając do szkoły pociągiem, za piętnaście siódma byłem już w Gorzowie  i wtedy wstępowałem do Katedry na Mszę Św. i modliłem się na tym różańcu o to, abym został księdzem. W seminarium przez 6  lat również się na tym różańcu modliłem. Czasem było tak, że ten różaniec wypadł z kieszeni sutanny i tylko na krzyżyku się utrzymał. Ale się nie zgubił. I mam ten różaniec do dzisiaj prawie 70 lat. I służy mi w ważnych sprawach. Biskup Wilhelm Pluta ofiarował mi obrazek, na którym była dedykacja pewnej siostry zakonnej ( nie wiem z jakiego kraju, ani z jakiego zakonu), a napisane na nim było tak „Ja dopóki żyję wszystko co robię, wszystkie modlitwy ofiaruję za Ciebie księże Stanisławie.” Jeśli ta siostra żyje to dalej się za mnie modli, a jeśli już jest na drugim świecie to na pewno o mnie pamięta. Moja mama bardzo się cieszyła, że jestem księdzem ale krótko ponieważ w 60 roku w dniu Bożego Narodzenia  zmarła. Ale myślę, że również w Niebie się za mnie modli.” Wspominał także niebezpieczne zdarzenie – „w siódmym roku kapłaństwa kiedy jechałem samochodem z wioski do wioski brak było oznakowania przejazdu kolejowego. Popatrzyłem w prawo ale nie popatrzyłem w lewo i dzięki kierowcy  samochodu z przeciwka, który światłami ostrzegał mnie przed nadjeżdżającym pociągiem uniknąłem śmierci.  I proszę, że jeżeli chcielibyście się  pomodlić się za mnie  to zmówcie „Zdrowaś Maryjo” w podziękowaniu Panu Bogu, że uchronił mnie wtedy przed śmiercią. Dziękuję ks. Proboszczowi Ryszardowi za to, że ofiarowuje mi intencje mszalne na każdy dzień, mogę wtedy odprawiać Mszę św. w domu i odprawiam je  za parafian. Dziękuję także za opiekę jaką mnie otacza.”

Na uroczystość przybyło też wielu kapłanów i gości. Między innymi  Ks. Krzysztof Tomaszewicz, który  25 lat temu został kapłanem w parafii ks. Stanisława  i ks.  Piotr Piestrzyński,  który 15 lat temu także został kapłanem w parafii ks. Jubilata.  Pochodzą oni  z parafii Kolsko gdzie ks. Stanisław posługiwał jako proboszcz przed odejściem na emeryturę.

 Na zakończenie były podziękowania od parafian szprotawskich, sióstr zakonnych i delegacji z parafii w Kolsku.

Słowa kończące Eucharystię wypowiedział wychowanek ks. Stanisława ks. Krzysztof Tomaszewicz. „Jest taka pieśń kościelna „Twa samotność jest błogosławieństwem jasnym domem, gospodą  bez  ściany”. Za lata katechizacji w Kolsku, za każdą mądrą radę, za przyjaźń, za troskę o moje zdrowie chcę wobec tego Kościoła podziękować i jednocześnie życzyć Ci dużo zdrowia, szczęścia i radości na krzyżowej już kapłańskiej drodze. Jesteś potrzebny Kościołowi  szprotawskiemu, jesteś potrzebny Kościołowi zielonogórsko-gorzowskiemu, jesteś potrzebny Ludowi Bożemu, któremu masz służyć modlitwą. Tak się złożyło, że w 81 roku chodziłeś ścieżkami mojego dzieciństwa, a w 94 ja miałem zaszczyt i honor  chodzić ścieżkami Twojego dzieciństwa w Deszcznie, w Krasowcu … i kiedy mówiłem, że jestem z Kolska  to wielu mówiło „a tam nasz Stasiu jest proboszczem”. Ks. Stanisław katechizował wielkich ludzi  między innymi biskupa Edwarda Dajczaka biskupa Koszalińsko-Kołobrzeskiego, naszego Wojewodę Władysława Dajczaka, a także dwóch skromnych Sług Bożych ks. Piotr i mnie. Cieszę się, że mogliśmy spotkać księdza na naszej drodze. Zawsze miałeś czas i dobrą radę. Za to dobro, które czynisz w różnych parafiach i wspólnotach chcę podziękować i niech dobro czynione się mnoży, a cierpienie z którym inni będą się z Tobą dzielić niech będzie dla tych drugich nieco lżejsze. Wszystkiego najlepszego na następne jubileusze.”

Na zakończenie jubileuszowej Eucharystii ks. Stanisław udzielił wszystkim Błogosławieństwa Bożego.