LITURGIA WIELKIEGO PIĄTKU upamiętniająca mękę i śmierć Pana Jezusa rozpoczęła się 19 kwietnia  2019 roku o godz. 18:00. Jest to jedyny dzień w roku kiedy nie jest odprawiana Eucharystia. Liturgię celebrowali  wszyscy kapłani:  ks. Proboszcz Ryszard, ks. Tomasz, ks. Łukasz, ks. Tadeusz i ks. Bartosz. Głównym prowadzącym Liturgię  był ks. Łukasz, który rozpoczął   od postawy uniżenia i poddania Bogu  leżąc krzyżem przed ołtarzem.  Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. Tomasz. Usłyszeliśmy następujące słowa:

„W klimacie męki naszego Pana Jezusa Chrystusa trudno jest mówić, bo ta ilość słowa, którą  dzisiaj usłyszeliśmy, te treści, które słyszeliśmy, których doświadczaliśmy one są tak wyraźne, że człowiek zastanawia się co powiedzieć żeby tego nie zburzyć. Żeby nie zniszczyć tego co Pan czyni w naszych sercach. Wydaje się, że w tym słowie, które przenika nasze serca, nasze kości, nasz umysł ważne abyśmy na nowo zdali sobie sprawę z tego wszystkiego, że Chrystus to wszytko czyni z miłości do nas.  … My dzisiaj na nowo odkrywamy tę prawdę, że Bóg z miłości daje siebie człowiekowi. … Trzeba nam na nowo zobaczyć, że to co nosimy w naszych sercach to całe dobro i tę miłość wysłużył nam Jezus Chrystus, a może na nowo pozwolił nam odkryć tę miłość, którą zgubiliśmy przez grzech pierworodny. I nic więcej nie trzeba robić w chrześcijaństwie tylko miłować. I iść drogą swojego życia, która jest zawsze drogą krzyżową. Jezus nie dlatego idzie drogą krzyżową, bo tylko i wyłącznie został skazany na śmierć ale idzie tą drogą, bo każdy człowiek po grzechu pierworodnym ma swój krzyż. Ma tych, którzy go dręczą i ma tych, którzy mu pomagają. Ta droga krzyżowa to archetyp i wzór drogi krzyżowej każdego człowieka. I nie ma innej możliwości przejść przez życie jak tylko tak. … Bóg idąc tą drogą, spotykając osoby, przeżywając dramat chce nam pokazać, że każdy w tej drodze może się odnaleźć i że ta droga do czegoś prowadzi. Do wyrażenia miłości, która jest umocowana w Bogu. I pamiętajmy, że na drodze krzyżowej drugi człowiek może nam tylko dopomóc ale siły i mocy da nam tylko i wyłącznie Bóg. Dlatego może tak wielu braci sióstr, którzy  żyją obok nas upadają i nie mogą się już podnieść. I zaczynają wierzyć, że w tym upadku jest ich życie, a zapominają, o tej wewnętrznej sile, którą daje nam Pan. Bo Jego siłą jesteśmy mocni. Jego siłą na drodze krzyżowej się podnosimy. Dlatego kiedy brakuje już sił wracajmy do drogi krzyżowej, wracajmy do zjednoczenia tego bólu z bólem Jezusa Chrystusa  a wtedy otworzy się w nas to wyjątkowe okno patrzenia na Boga i Boga na człowieka. … To nie uciekanie od naszej drogi ale widzenie na drodze Boga daje nam perspektywę miłości. Ta miłość wlewa się w nasze serca i staje się  ożywczym pokarmem. Musimy wykonać tę pracę, która będzie nas otwierała na Boga i pozwoli Bogu wlać w nasze serca miłość, która podźwignie każdy krzyż i zawsze dojdzie do celu.”

Liturgia odbywała się przy obnażonym  ołtarzu, wokół którego leżały przewrócone  lichtarze i  świece. Ewangelia została odczytana z podziałem na role, a przedstawiała  mękę i śmierć Pana Jezusa według św. Jana. Modlitwa powszechna też była inna niż zwykle: było 10 wezwań, po których była chwila ciszy i modlitwa celebransa. Następnie odbyło się uroczyste odsłonięcie krzyża w trzech etapach i adoracja krzyża przez wszystkich uczestników liturgii. Przed zakończeniem rozdawana była  komunia, której konsekracja nastąpiła w Wielki Czwartek. Na zakończenie  liturgii odbyła się procesja z Najświętszym Sakramentem do Grobu Pańskiego. Adoracja potrwała do godz. 24:00, a przed jej zakończeniem zostały odśpiewane Gorzkie Żale. Grób przygotował ks. Bartosz. W centrum instalacji grobu stoi Najświętszy Sakrament  przykryty welonem, który to będzie adorowany do Mszy św. w Wielką Sobotę. Można było oprócz modlitwy uczcić ciało Chrystusa poprzez posypanie płatkami róż i pokropieniem różanym olejkiem.   Przez cały dzień można było skorzystać z sakramentu spowiedzi.

W liturgię włączyli się: ministranci, nadzwyczajni szafarze; osoby świeckie. Śpiewy prowadzili soliści Vox Cordis pod kierunkiem organisty Marcina Bojskiego.